Druga taktyka Śmiercią
Oczywiście wyżej opisana taktyka nie jest jedyną, jaką można przyjąć grając Śmiercią. Jeżeli ktoś nie chce wykorzystywać zdecydowanie przesadzonej potęgi wampirów i dać jakąś szansę przeciwnikom, to po prostu miast dworku należy zbudować legowisko jadowitych pomiotów i nie dążyć na początku gry za wszelką cenę do opanowania nekromancji na poziomie arcymistrzowskim, lecz zająć się raczej magią śmierci - lub doświadczenie ładować przede wszystkim w innego bohatera, którym w sferze Śmierci najczęściej bywa generał. Grając Śmiercią można bardzo szybko zgromadzić ogromną armię szkieletów - wystarczy zbudować szkieletornię, a ta wszystkie istoty pierwszego i drugiego poziomu może zamienić w kościotrupy. Jest to w grze bardzo przydatne, bo jeżeli w armii nie ma żadnych jednostek żywych, to gracz może bez obaw używać takich czarów jak, na przykład, wyssanie życia. Wystarczy więc wszystkie swoje chochliki przepuścić przez szkieletornię, podobnie zrobić ze wszystkimi jednostkami drugiego i pierwszego poziomu jakie udało się graczowi zdobyć na mapie przygody. Wówczas, dysponując ogromną ilością szkieletów oraz zdolnością nekromancji na poziomie chociażby zaawansowanym, można wroga po prostu zasypać liczną armią nieumarłych, co również bywa dobrą taktyką, choć, oczywiście, nie tak skuteczną, jak pełne wykorzystanie możliwości dawanych przez wampiry.